Dlaczego gwiazdy świecą? Podstawy fizyki jądrowej w zrozumiałej wersji

0
145
2/5 - (3 votes)

Nawigacja:

Czym właściwie jest gwiazda i co znaczy, że „świeci”?

Gwiazda jako ogromna kula plazmy

Gwiazda nie jest płonącą kulą ognia w sensie znanym z ogniska czy świecy. To ogromna kula plazmy, czyli materii tak rozgrzanej, że elektrony są oderwane od jąder atomowych. Powstaje mieszanina jąder i swobodnych elektronów – gaz przewodzący prąd, reagujący na pola magnetyczne i bardzo ściśliwy pod wpływem grawitacji.

Najprostszy przykład gwiazdy to Słońce. W jego wnętrzu panują ekstremalne warunki: temperatura rzędu milionów kelwinów i ogromne ciśnienie. Właśnie tam zachodzą reakcje, które sprawiają, że gwiazdy świecą – reakcje jądrowe. Światło, które widzimy na niebie, jest produktem ubocznym przemian jądrowych zachodzących w jądrze gwiazdy.

Z zewnątrz gwiazda wygląda na spokojną, ale jej wnętrze przypomina gigantyczny reaktor jądrowy, w którym w sposób ciągły konwertowana jest masa w energię. To klucz do zrozumienia, dlaczego gwiazdy świecą przez miliardy lat, zamiast wypalić się w kilka dni jak zwykłe paliwo chemiczne.

Świecenie jako promieniowanie energii

W fizyce „świecenie” gwiazdy oznacza, że emituje ona promieniowanie elektromagnetyczne: od fal radiowych, przez światło widzialne, aż po promieniowanie rentgenowskie i gamma. Dla ludzkiego oka najważniejszy jest wąski zakres – światło widzialne – ale energetycznie to tylko część tego, co gwiazda wypromieniowuje.

Każde ciało o temperaturze wyższej niż zero absolutne (0 K, czyli -273,15°C) emituje promieniowanie cieplne. Im wyższa temperatura, tym więcej energii jest wypromieniowywane i tym krótsza jest średnia długość fali (więcej światła niebieskiego i ultrafioletu). Gwiazdy są tak gorące, że świecą same z siebie – w odróżnieniu od planet, które jedynie odbijają światło gwiazd.

Źródło energii decyduje, czy obiekt może świecić długo. W żarówce klasycznej żarnik nagrzewa się, bo płynie przez niego prąd. W świecy płonie reakcja chemiczna spalania wosku. W gwieździe źródłem energii są reakcje termojądrowe – łączenie lekkich jąder w cięższe, czemu towarzyszy powstawanie energii.

Energia jądrowa a energia chemiczna – skala ma znaczenie

Dla intuicji przydatne jest porównanie energii chemicznej i jądrowej. Podczas spalania benzyny czy drewna uwalnia się energia związana z wiązaniami chemicznymi między atomami. To tysiące elektronowoltów (eV) na pojedyncze wiązanie. W reakcjach jądrowych w grę wchodzą siły jądrowe, zdecydowanie silniejsze niż siły chemiczne. Energii na jedną cząstkę jest wtedy miliony razy więcej.

Z tego powodu niewielka ilość materii w gwieździe, przekształcana w energię, wystarcza, aby utrzymać świecenie przez miliardy lat. Einsteinowskie równanie E = mc² mówi, że masa i energia są równoważne. Nawet mikroskopijna utrata masy podczas reakcji jądrowych daje ogromną ilość energii, bo czynnik przeliczeniowy, prędkość światła do kwadratu, jest gigantyczny.

Grawitacja kontra ciśnienie: skąd biorą się warunki do reakcji jądrowych?

Grawitacyjne „ściskanie” materii

Każda gwiazda powstaje z obłoku gazu i pyłu, w którym dominują atomy wodoru. Grawitacja sprawia, że taki obłok zaczyna się zapadać. Cząsteczki zbliżają się do siebie, rośnie gęstość i temperatura. Im większa masa powstającej gwiazdy, tym silniejsza grawitacja i tym wyższe temperatury można osiągnąć w jądrze.

Na pewnym etapie zapadania ciśnienie gazu i promieniowania zaczyna równoważyć grawitację. Jeśli warunki są odpowiednie, w najgłębszym wnętrzu osiągana jest temperatura rzędu kilkunastu milionów kelwinów. To krytyczna wartość, powyżej której protony (jądra wodoru) mogą pokonać wzajemne odpychanie elektryczne i zbliżyć się na tyle, aby zadziałała silna oddziaływanie jądrowe.

Proces ten, choć w opisie prosty, jest złożoną równowagą: gdy gwiazda za bardzo się kurczy, rośnie temperatura, a wraz z nią tempo reakcji jądrowych i ciśnienie gazu. To z kolei hamuje dalsze kurczenie. Jeśli zaczyna się zbyt rozszerzać, reakcje słabną i grawitacja ponownie zyskuje przewagę. To dynamiczne samoregulujące się sprzężenie zwrotne.

Równowaga hydrostatyczna – delikatny balans

Gwiazda głównego ciągu (czyli w „normalnym”, stabilnym okresie życia) znajduje się w równowadze hydrostatycznej. Oznacza to, że:

  • siła grawitacji ściągająca materię do środka jest równoważona,
  • przez ciśnienie gazu i promieniowania działające na zewnątrz.

Bez ciągłego dopływu energii z reakcji jądrowych materia zapadłaby się do środka. Z kolei zbyt intensywne reakcje doprowadziłyby do nadmiernego rozdymania gwiazdy. Stabilne świecenie to właśnie efekt tego subtelnego balansu.

Ciśnienie w jądrze gwiazdy wynika z:

  • kinetycznej energii cząstek (temperatury),
  • promieniowania (fotonów uwięzionych we wnętrzu gwiazdy),
  • w późniejszych etapach – również z tzw. ciśnienia degeneracji kwantowej.

Dla zrozumienia świecenia najważniejsze jest, że grawitacja „wymusza” warunki konieczne do rozpoczęcia reakcji jądrowych, a następnie dzięki tej energii gwiazda utrzymuje swoją strukturę przez większość życia.

Dlaczego wszystkie chmury gazu nie stają się gwiazdami?

Nie każdy obłok gazowy w kosmosie zapada się do gwiazdy. Aby tak się stało, musi zostać spełnionych kilka warunków:

  • masa obłoku musi być wystarczająco duża, aby grawitacja pokonała ciśnienie gazu,
  • obłok musi się odpowiednio ochładzać (promieniowaniem), aby zapadanie mogło postępować,
  • zaburzenie – np. fala uderzeniowa z wybuchu supernowej – może „popchnąć” gaz do zapadania.

Jeśli masa jest zbyt mała, tworzy się nie gwiazda, lecz brązowy karzeł – obiekt zbyt lekki, aby w jego wnętrzu rozpoczęły się stabilne reakcje termojądrowe wodoru. Taki obiekt może świecić tylko słabo i jedynie dzięki ciepłu grawitacyjnemu, a nie pełnym reakcjom jądrowym.

Jasna kometa z długim warkoczem na tle nocnego gwiaździstego nieba
Źródło: Pexels | Autor: Scott Lord

Podstawy fizyki jądrowej: co dzieje się we wnętrzu gwiazdy?

Jądro atomowe – mały obiekt, wielka energia

Atom składa się z jądra i otaczających go elektronów. Jądro to pozytywnie naładowane protony i obojętne neutrony, utrzymywane razem przez silne oddziaływanie jądrowe. To najsilniejsza z fundamentalnych sił, ale działa na bardzo krótkim dystansie – rzędu rozmiaru jądra.

Protony mają ładunek dodatni i elektrostatycznie się odpychają. Gdyby działała tylko siła Coulomba, jądra atomowe o wielu protonach nie byłyby stabilne. Utrzymuje je właśnie silna interakcja jądrowa, która na bliskich odległościach przewyższa odpychanie elektryczne. Energia z tym związana to energia wiązania jądrowego. Im większa ta energia, tym stabilniejsze jądro.

Sprawdź też ten artykuł:  Fizyka na co dzień – gdzie spotykamy ją w domu?

Reakcje jądrowe (rozkład, łączenie, wychwyt cząstek) zmieniają konfigurację protonów i neutronów. Różnica energii wiązania między stanem początkowym a końcowym objawia się jako uwolniona lub pochłonięta energia. W gwiazdach istotne są głównie reakcje łączenia – fuzji.

Fuzja jądrowa – łączenie lekkich jąder

Fuzja jądrowa to proces, w którym dwa (lub więcej) lekkie jądra łączą się w jądro cięższe. W typowej gwieździe głównego ciągu podstawową reakcją jest łączenie jąder wodoru (protonów) w jądra helu. Różnica masy między produktami a reakcjami jest przeliczana według równania E = mc² na energię.

Problem stanowi odpychanie elektrostatyczne protonów. Aby nastąpiło zbliżenie wystarczające do zadziałania oddziaływań jądrowych, cząstki muszą mieć bardzo dużą prędkość, a więc i energię kinetyczną. To właśnie oznacza wysoka temperatura plazmy – wiele milionów kelwinów w jądrze gwiazdy.

Dodatkowo, w mikroskali znaczącą rolę gra tunelowanie kwantowe. Nawet jeśli energia kinetyczna pojedynczego protonu jest zbyt mała, aby klasycznie pokonać barierę potencjału (odpychanie Coulomba), istnieje pewne prawdopodobieństwo, że „przeniknie” przez barierę. Właśnie dzięki mechanice kwantowej fuzja zachodzi w warunkach dostępnych w gwiazdach, a nie tylko w ekstremalnych energiach.

Czemu łączenie lekkich jąder daje energię, a ciężkich – już nie?

Dla uproszczenia można odwołać się do wykresu energii wiązania na nukleon (proton lub neutron) w funkcji liczby masowej jądra. Dla bardzo lekkich jąder (wodór, hel) energia wiązania na nukleon jest niższa niż dla pierwiastków średnich (np. żelazo). Łączenie lekkich jąder w cięższe zwiększa energię wiązania na nukleon, co oznacza, że układ staje się bardziej stabilny, a różnica energii wydziela się na zewnątrz.

Do około żelaza (i niklu) fuzja jest reakcją egzotermiczną – uwalnia energię. Powyżej żelaza sytuacja się odwraca: tworzenie jeszcze cięższych jąder wymaga dostarczenia energii. Dlatego w typowych gwiazdach proces syntezy zatrzymuje się na pierwiastkach rzędu żelaza. Cięższe pierwiastki powstają w wyjątkowych warunkach, np. podczas eksplozji supernowych czy zderzeń gwiazd neutronowych.

Ta właściwość energii wiązania tłumaczy, dlaczego gwiazdy świecą dzięki fuzji wodoru i helu, a nie np. poprzez spontaniczne tworzenie uranu czy innych bardzo ciężkich pierwiastków w sposób ciągły w jądrze.

Łańcuch proton–proton: jak Słońce zamienia wodór w hel?

Główny „silnik” gwiazd podobnych do Słońca

W gwiazdach o masach zbliżonych do Słońca podstawowym mechanizmem świecenia jest tzw. łańcuch proton–proton (pp). To sekwencja reakcji, w której cztery protony (jądra wodoru) są ostatecznie przekształcane w jedno jądro helu-4, dwa pozytony, dwa neutrina i fotony (promieniowanie gamma). W uproszczeniu można zapisać to jako:

4 p → He-4 + 2 e+ + 2 ν + energia

Poszczególne etapy są rzadkie i trudne do zajścia – pierwszym krokiem jest zamiana jednego protonu w neutron w wyniku oddziaływania słabego (emitowany jest neutrino i pozyton). To proces bardzo mało prawdopodobny, co tłumaczy, dlaczego Słońce może świecić tak długo: paliwo spala się niezwykle „powoli”.

Etapy łańcucha proton–proton w uproszczonej wersji

Cały proces przebiega w kilku krokach, z których główne można opisać tak:

  1. Dwa protony łączą się, tworząc jądro deuteru (proton + neutron), pozyton i neutrino.
  2. Deuter łączy się z kolejnym protonem, powstaje jądro helu-3 (dwa protony i neutron) oraz foton gamma.
  3. Dwa jądra helu-3 zderzają się, tworzą jądro helu-4 (dwa protony i dwa neutrony), a dwa dodatkowe protony są wyrzucane.

W rzeczywistości istnieją różne „gałęzie” łańcucha pp, ale główna idea pozostaje taka sama: docelowym produktem jest hel-4 i energia. Ta energia powstaje częściowo w postaci bardzo wysokoenergetycznych fotonów (promieniowanie gamma) oraz energii kinetycznej cząstek.

Neutrina prawie nie oddziałują z materią, więc opuszczają gwiazdę prawie natychmiast. Fotony gamma są za to wielokrotnie pochłaniane i emitowane ponownie, powoli przenosząc energię ku zewnętrznym warstwom.

Dlaczego Słońce „spala” tak mały procent swojej masy?

Choć Słońce jest prawie całe zbudowane z wodoru (na początku życia ponad 70% masy), w reakcjach jądrowych bierze udział jedynie niewielka jego część. Reakcje zachodzą głównie w jądrze – centralnych kilkunastu procentach promienia gwiazdy. Zewnętrzne warstwy pozostają zbyt chłodne, aby fuzja była tam efektywna.

Transport energii: jak fotony wydostają się z gwiazdy?

Energia uwolniona w jądrze gwiazdy nie pojawia się na jej powierzchni od razu. Droga od centrum do fotosfery (widocznej „powierzchni”) jest zaskakująco złożona. Można wyróżnić dwa główne mechanizmy transportu energii:

  • kondukcja i promieniowanie – w warstwach, gdzie plazma jest dostatecznie przejrzysta dla fotonów,
  • konwekcja – w obszarach, gdzie materia łatwiej przenosi energię poprzez ruch mas niż poprzez promieniowanie.

We wnętrzu Słońca dominuje transport promienisty. Foton gamma, powstały w jądrze, jest co chwilę rozpraszany i pochłaniany przez cząstki plazmy, a następnie emitowany ponownie. Kierunek jego ruchu za każdym razem się zmienia. To coś jak kosmiczny „błądzenie pijaka”: krok po kroku, zderzenie po zderzeniu, foton zmienia energię i długość fali. Zanim dotrze do powierzchni, nie jest już promieniowaniem gamma, lecz promieniowaniem widzialnym i podczerwonym.

Czas wędrówki pojedynczego kwantu energii od jądra do fotosfery może sięgać setek tysięcy, a nawet milionów lat. Tymczasem neutrina, prawie nieoddziałujące z materią, opuszczają gwiazdę w ciągu sekund. Dzięki temu pomiar neutrin słonecznych pozwala „zaglądać” do aktualnego jądra Słońca, podczas gdy światło z powierzchni odzwierciedla warunki sprzed bardzo dawna.

Strefa konwekcyjna – gotująca się powierzchnia

Bliżej zewnętrznych warstw gwiazdy promieniowanie przestaje być tak efektywnym nośnikiem energii. Plazma staje się bardziej nieprzezroczysta, a gradient temperatury (różnica temperatur z głębokością) robi się na tyle duży, że konwekcja przejmuje główną rolę.

W strefie konwekcyjnej „pęcherze” gorącej plazmy unoszą się ku górze, oddają energię w chłodniejszych warstwach, po czym opadają z powrotem. To ciągły proces, przypominający wrzący garnek wody. Na powierzchni Słońca widać go jako granulację – drobne komórki jasnych i ciemniejszych obszarów. Jasne to wznosząca się, gorętsza plazma; ciemniejsze – opadająca, chłodniejsza.

Konwekcja wpływa też na pole magnetyczne gwiazdy. Ruch naładowanych cząstek działa jak dynama, wzmacniając i komplikując linie pola. W przypadku Słońca skutkuje to plamami słonecznymi, rozbłyskami i wyrzutami masy koronowej – zjawiskami, które odczuwamy na Ziemi jako burze geomagnetyczne.

Od wnętrza do fotosfery – różne „twarze” światła gwiazdy

Światło, które ostatecznie dociera do naszych oczu, to efekt wielu przemian. Można to ująć w kilku etapach:

  1. W jądrze powstają wysokoenergetyczne fotony gamma oraz cząstki (np. neutriny).
  2. W strefie promienistej fotony są wielokrotnie pochłaniane i emitowane, stopniowo tracąc energię.
  3. W strefie konwekcyjnej energia przenoszona jest głównie przez ruch materii.
  4. W fotosferze, najbliższej „powierzchni” warstwie, plazma staje się na tyle przejrzysta, że fotony mogą wreszcie swobodnie uciec w przestrzeń kosmiczną.

Widmo promieniowania wychodzącego z fotosfery dobrze opisuje promieniowanie ciała doskonale czarnego o temperaturze danej gwiazdy. Maksimum tego widma dla Słońca wypada w zielonej części spektrum, ale oko ludzkie, sumując sygnał z różnych długości fal, interpretuje to jako barwę zbliżoną do białej z lekkim żółtawym odcieniem.

Inne „silniki” gwiazd: cykl CNO i masywne gwiazdy

Cykl CNO – gdy w grę wchodzą cięższe jądra

W gwiazdach masywniejszych od Słońca dominującym mechanizmem przekształcania wodoru w hel nie jest już łańcuch proton–proton, lecz cykl CNO (węgiel–azot–tlen). Te pierwiastki pełnią rolę katalizatorów: biorą udział w reakcjach pośrednich, ale ostatecznie „wracają” do pierwotnej postaci, podczas gdy wodór zostaje zamieniony w hel.

Ogólny bilans cyklu CNO jest bardzo podobny do łańcucha pp:

4 p → He-4 + 2 e+ + 2 ν + energia

Różnica tkwi w szczegółach. W cyklu CNO protony są kolejno dołączane do jąder węgla, azotu i tlenu, tworząc coraz cięższe izotopy, które następnie ulegają przemianom beta. Po kilku krokach jądro wraca do formy węgla-12, gotowe rozpocząć cykl od nowa. Całość jest jednak silniej zależna od temperatury niż łańcuch pp: niewielki wzrost temperatury powoduje dramatyczny wzrost tempa reakcji.

Dlaczego masywne gwiazdy są tak jasne i krótkowieczne?

Gwiazda dwukrotnie cięższa od Słońca ma znacznie większą grawitację, a więc i wyższe ciśnienie oraz temperaturę w jądrze. To sprzyja cyklowi CNO. Tempo produkcji energii rośnie gwałtownie, a z nim rośnie jasność (luminacja) gwiazdy. Jednocześnie paliwo jądrowe zużywa się znacznie szybciej.

W efekcie gwiazdy o dużej masie:

  • świecą tysiące do milionów razy jaśniej niż Słońce,
  • ale żyją zaledwie miliony lub dziesiątki milionów lat w fazie głównego ciągu.

To paradoks masy: im więcej paliwa, tym krótszy „czas palenia”. Duża masa wymusza wysoką temperaturę, a ta przyspiesza reakcje jądrowe tak bardzo, że gwiazda marnotrawi swój zapas wodoru w stosunkowo krótkim czasie kosmicznym.

Gwiazdy o niskiej masie – czerwone karły i ich powolne życie

Na drugim biegunie znajdują się czerwone karły, gwiazdy znacznie lżejsze od Słońca. Ich jądra są chłodniejsze, przez co fuzja zachodzi znacznie wolniej. Wiele z nich jest niemal w pełni konwekcyjnych – mieszanie materii jest tak efektywne, że gwiazda może wykorzystać dużą część swojego wodoru, a nie tylko centralne jądro.

Sprawdź też ten artykuł:  Czym jest CERN i zderzacz hadronów?

Skutki są odwrotne niż w przypadku masywnych gwiazd:

  • jasność jest niewielka – taki obiekt trudno dostrzec z dużej odległości,
  • czas życia może być setki lub tysiące razy dłuższy niż czas życia Słońca.

Żaden czerwony karzeł nie zdążył jeszcze zakończyć życia od początku istnienia Wszechświata – są po prostu zbyt długowieczne. W dalekiej przyszłości to one będą dominującymi „lampkami” kosmosu.

Droga Mleczna na nocnym niebie nad górską doliną w Indiach
Źródło: Pexels | Autor: Vikash Singh

Ewolucja gwiazd a zmiana źródeł energii

Wyczerpywanie wodoru w jądrze

Faza głównego ciągu trwa tak długo, jak długo w jądrze jest pod dostatkiem wodoru do fuzji. Z czasem coraz większa część centrum gwiazdy zamienia się w helowe jądro. Hel jest cięższy, więc gromadzi się bliżej środka i nie podlega już dalszym reakcjom (na tym etapie), bo temperatura jest jeszcze za niska, by rozpocząć fuzję helu.

Gdy wodoru w samym centrum brakuje, tempo reakcji spada. Spada także ciśnienie podtrzymywane przez fuzję. Grawitacja znów bierze górę – jądro zaczyna się zapadać, ogrzewając się przy tym. Warstwa tuż nad jądrem, w której wodoru jest wciąż dużo, osiąga wyższą temperaturę, co prowadzi do włączenia tzw. powłokowego spalania wodoru.

Fuzja helu – gwiazda jako „piec dwustopniowy”

Po dalszym zapadaniu i nagrzewaniu jądra osiągana jest temperatura rzędu stu milionów kelwinów. W takich warunkach możliwa staje się fuzja jąder helu w cięższe pierwiastki, głównie węgiel i tlen. Najważniejszą reakcją jest tzw. proces potrójnej alfa:

  1. Dwa jądra helu-4 (cząstki alfa) łączą się przejściowo w niestabilne jądro berylu-8.
  2. Zanim się rozpadnie, może pochłonąć kolejne jądro helu-4, tworząc stabilniejsze jądro węgla-12.

Proces ten wymaga znacznie wyższej temperatury i gęstości niż fuzja wodoru. Gdy się rozpocznie, gwiazda może jednocześnie:

  • spalać wodór w otoczce wokół jądra,
  • spalać hel w samym jądrze.

W gwiazdach podobnych do Słońca zapłon helu jest gwałtowny – to tzw. błysk helowy. W ciągu krótkiego czasu temperatura i tempo reakcji w jądrze rosną lawinowo, po czym gwiazda stabilizuje się na nowym etapie ewolucji, z większym i jaśniejszym promieniem niż wcześniej.

Masywne gwiazdy – „cegły” cięższych pierwiastków

Gwiazdy znacznie masywniejsze od Słońca nie kończą na węglu i tlenie. W ich wnętrzu, wraz z dalszym zapadaniem i stygnięciem lub podgrzewaniem kolejnych warstw, dochodzi do łańcucha etapów spalania:

  • spalanie helu → węgiel, tlen,
  • spalanie węgla → neony, magnez i inne pierwiastki,
  • spalanie neonu i tlenu → krzem i siarka,
  • spalanie krzemu → jądra zbliżone do żelaza i niklu.

Każdy z tych etapów zachodzi przy coraz wyższej temperaturze i gęstości, a czas ich trwania skraca się dramatycznie. Dla masywnej gwiazdy końcówka życia to dosłownie „gorączkowy finał”, w którym całe ewolucyjne etapy trwające wcześniej miliony lat są teraz kwestią tysięcy czy nawet tylko lat lub dni.

Ostatecznie w jądrze tworzy się rdzeń żelazowy. Jak wspomniano wcześniej, fuzja jąder cięższych od żelaza nie uwalnia energii, lecz ją pochłania, więc nie może podtrzymywać ciśnienia. W tym momencie fala grawitacyjnego zapadania staje się nieuchronna.

Jak gwiazdy gasną: białe karły, supernowe i gwiazdy neutronowe

Gwiazdy małe i średnie – narodziny białego karła

Gwiazdy o masie do ok. 8 mas Słońca kończą życie spokojniej. Po fazie czerwonego olbrzyma z silnymi wiatrami gwiazdowymi odrzucają znaczną część swojej otoczki. Gaz ten, jonizowany przez gorące jądro, tworzy efektowną mgławicę planetarną. W środku pozostaje gorący, gęsty rdzeń – biały karzeł.

Biały karzeł już nie prowadzi pełnowymiarowych reakcji jądrowych. Jego jasność pochodzi z ciepła resztkowego, zgromadzonego w trakcie wcześniejszej historii. Utrzymuje go przed dalszym zapadaniem nie ciśnienie termiczne, lecz ciśnienie degeneracji elektronów – efekt mechaniki kwantowej, związany z zakazem Pauliego, który zabrania elektronom zajmowania identycznych stanów kwantowych.

Z czasem biały karzeł stygnie, słabnie i przesuwa się w dół diagramu jasność–temperatura. Ostatecznym losem jest zimny, ciemny obiekt – tzw. czarny karzeł. Wszechświat jest jednak zbyt młody, aby takie obiekty istniały w dużej liczbie.

Masywne gwiazdy – gwałtowne supernowe

Gdy masywna gwiazda tworzy żelazowy rdzeń przekraczający pewną masę krytyczną, dalsze zapadanie staje się niepowstrzymane. Elektrony łączą się z protonami, tworząc neutrony i neutrina. Ciśnienie degeneracji elektronów przestaje wystarczać do podtrzymania równowagi. Rdzeń zapada się gwałtownie, a następnie „odbija” się od własnej, sprężystej, niezwykle gęstej części neutronowej.

Powstaje fala uderzeniowa, a w połączeniu z olbrzymim strumieniem neutrin prowadzi ona do rozerwania zewnętrznych warstw gwiazdy. To właśnie supernowa typu II – jedna z najbardziej energetycznych eksplozji we