RKO u dzieci i dorosłych: różnice, które trzeba znać

0
116
Rate this post

Nawigacja:

Dlaczego RKO wygląda inaczej u dzieci niż u dorosłych

Osoba, która chce nauczyć się resuscytacji krążeniowo‑oddechowej, zwykle ma jeden cel: umieć działać szybko i bez paniki, kiedy ktoś obok przestaje oddychać. RKO u dzieci i dorosłych wygląda podobnie na pierwszy rzut oka, ale kilka szczegółów zmienia wszystko – zwłaszcza kolejność działań, siła ucisków i znaczenie oddechów ratowniczych.

Czym jest RKO i kiedy w ogóle ją stosować

Resuscytacja krążeniowo‑oddechowa (RKO) to zestaw czynności, które mają zastąpić pracę serca i oddech, gdy krążenie się zatrzymało lub jest tak słabe, że nie podtrzymuje życia. U laików w edukacji EDB nie wymaga się „diagnostyki” na poziomie lekarza – liczy się jasne kryterium:

  • osoba jest nieprzytomna,
  • nie oddycha normalnie (brak oddechu lub tylko pojedyncze „sapania”, gasping).

W takiej sytuacji natychmiastowe rozpoczęcie RKO jest ważniejsze niż perfekcyjne wykonanie każdego ruchu. W EDB i kursach popularyzatorskich odchodzi się od szukania tętna – laik ma za zadanie ocenić przytomność i oddech, a potem działać zgodnie z prostym schematem.

Inne przyczyny zatrzymania krążenia u dorosłych i dzieci

Klucz do zrozumienia różnic pomiędzy resuscytacją u dzieci i u dorosłych leży w przyczynach zatrzymania krążenia:

  • Dorośli – najczęściej powodem są problemy sercowe:
    • zawał mięśnia sercowego,
    • <lizaburzenia rytmu (migotanie komór, częstoskurcze),

    • zaawansowana choroba wieńcowa, kardiomiopatie.
  • Dzieci – rzadziej mają „typowo kardiologiczne” przyczyny. Bardzo często zatrzymanie krążenia to skutek:
    • niewydolności oddechowej (zakrztuszenie, astma, infekcje),
    • utonięcia (basen, jezioro, wanna),
    • ciężkich urazów (wypadki komunikacyjne, upadki z wysokości),
    • długotrwałego niedotlenienia z innych przyczyn (np. zatrucia).

U dorosłego serce często „wyłącza się” nagle, przy względnie dotlenionych tkankach, dlatego priorytetem są uciski klatki piersiowej i jak najszybsze użycie AED. U dziecka problem zwykle zaczyna się od kłopotów z oddychaniem, a serce zatrzymuje się wtórnie, po okresie niedotlenienia. Stąd większa rola oddechów ratowniczych.

Fizjologia w pigułce: dlaczego ciało dziecka reaguje inaczej

Dziecko nie jest „miniaturowym dorosłym”. Jego ciało działa pod pewnymi względami inaczej, a te różnice widać w resuscytacji krążeniowo‑oddechowej:

  • Klatka piersiowa – jest mniejsza, bardziej elastyczna, żebra są bardziej „sprężyste”. To sprawia, że łatwiej ją ucisnąć, ale też łatwiej uszkodzić, jeśli użyje się zbyt dużej siły typowej dla dorosłego.
  • Głowa i drogi oddechowe – u niemowląt głowa jest proporcjonalnie większa, język zajmuje więcej miejsca w jamie ustnej, drogi oddechowe są wąskie. Szybciej dochodzi do ich zablokowania śliną, wymiocinami czy ciałem obcym.
  • Rezerwa tlenowa – dzieci zużywają tlen szybciej niż dorośli, przy mniejszych zapasach. Niedotlenienie rozwija się u nich szybciej, dlatego oddechy ratownicze mają większy wpływ na wynik RKO.
  • Układ krążenia – u małych dzieci serce rzadziej „pada” z przyczyn typowo wieńcowych. Zwykle przestaje pracować, bo organizm jest już niedotleniony – efektem jest bradykardia, a później zatrzymanie krążenia.

Stąd zasada: u dorosłych najpierw uciski, u dzieci – 5 wstępnych oddechów, a potem RKO łączone.

Jak wiedza o różnicach obniża stres i skraca zwłokę

Największym problemem świadków zdarzenia nie jest brak siły czy techniki, ale zwlekanie. Ludzie boją się, że zrobią coś źle, bo „przecież dziecko to nie dorosły”. Ten strach można mocno ograniczyć, jeśli zna się trzy podstawowe zasady:

  1. U dorosłych bez oddechu – od razu uciski klatki piersiowej i jak najszybciej AED.
  2. U dzieci – najpierw 5 oddechów ratowniczych, potem uciski z oddechami w sekwencji 30:2.
  3. Jeśli się wahasz co do wieku (większe dziecko, nastolatek) – stosuj algorytm jak dla dorosłego. Będzie bezpieczniej niż długie zastanawianie się.

Świadomość, że schematy resuscytacji krążeniowo‑oddechowej EDB są skonstruowane tak, by laik mógł działać bez sprzętu i w stresie, pozwala skrócić moment „stania nad poszkodowanym” i zamienić go w konkretne czynności ratunkowe.

Bezpieczeństwo i pierwsze sekundy – wspólna baza dla dzieci i dorosłych

Niezależnie od tego, czy chodzi o RKO u dzieci i dorosłych, pierwsze sekundy zawsze wyglądają podobnie. Zanim cokolwiek zrobisz, trzeba upewnić się, że nie narażasz siebie i innych świadków. Bez tego cała resuscytacja może się skończyć kolejnymi ofiarami.

Ocena miejsca zdarzenia: kiedy wolno podejść, a kiedy nie

Najprostsze pytanie przed podejściem do poszkodowanego brzmi: czy ja tu jestem bezpieczny? W praktyce warto w głowie „odhaczyć” kilka typowych zagrożeń:

  • Ruch uliczny – osoba leżąca na jezdni lub poboczu to potencjalna pułapka. Samochody mogą nadjeżdżać z dużą prędkością. Minimum to:
    • zatrzymanie ruchu (gestem, świadkiem, ustawieniem swojego auta awaryjnie z włączonymi światłami),
    • zabezpieczenie miejsca trójkątem, jeśli jest dostępny,
    • przeniesienie poszkodowanego na pobocze lub chodnik, jeśli możesz to zrobić bez dodatkowego urazu.
  • Prąd – kabel pod napięciem, porażenie na budowie, uszkodzony przedłużacz w domu. Nie dotykaj poszkodowanego, dopóki:
    • nie wyłączysz zasilania (bezpieczniki, wyłącznik główny),
    • nie odsuniesz przewodu suchym, nieprzewodzącym przedmiotem (drewno, plastik),
    • nie masz pewności, że instalacja jest odłączona.
  • Woda – pomost, brzeg jeziora, basen, łazienka. Mokre podłoże zwiększa ryzyko poślizgnięcia, a przy użyciu AED – porażenia, jeśli wszyscy stoją w kałuży. Poszkodowanego najlepiej:
    • wyciągnąć na twardą, możliwie suchą powierzchnię,
    • osuszyć klatkę piersiową w miejscu przyklejenia elektrod AED.
  • Agresor, bójka, zagrożenie przestępstwem – jeśli wciąż trwa bójka, słychać strzały, widać agresora, priorytetem jest:
    • oddalenie się na bezpieczną odległość,
    • wezwanie policji,
    • podejście do poszkodowanego dopiero po ustaniu zagrożenia.

Im wcześniej tę „checklistę” zrobisz w głowie, tym spokojniej zaczniesz resuscytację. W EDB zasada jest bezdyskusyjna: nie poświęcaj swojego życia, żeby ratować inne. Ratownik, który sam staje się ofiarą, nie pomoże nikomu.

Ochrona własna „po kosztach”: prosty zestaw pierwszej pomocy

Do skutecznego RKO nie potrzeba fantazyjnych apteczek za kilkaset złotych. W praktyce wystarczą trzy tanie elementy, które realnie poprawiają bezpieczeństwo ratownika:

  • Rękawiczki jednorazowe – para nitrylowych lub lateksowych rękawiczek zajmuje tyle miejsca co karty płatnicze. Warto:
    • mieć je w portfelu, plecaku, schowku w samochodzie,
    • założyć przed kontaktem z krwią, wymiocinami, śliną.
  • Maseczka kieszonkowa do RKO – koszt kilkunastu złotych. Pozwala bezpieczniej wykonywać oddechy u nieznanej osoby:
    • chroni przed kontaktem z wydzielinami,
    • często ma zawór jednokierunkowy ograniczający przepływ w drugą stronę.
  • Prowizoryczne zabezpieczenia – jeśli nie masz maseczki, w sytuacji wysokiego ryzyka zakażeń:
    • możesz użyć cienkiej foliowej torebki z niewielkim otworem,
    • bawełnianej chustki z wycięciami na usta i nos.

    Jakość oddechu będzie gorsza niż bezpośrednio, ale nadal lepsza niż żadna pomoc.

Praktyczna zasada dla budżetowego podejścia: mini–zestaw ratowniczy (rękawiczki + maseczka) można trzymać w breloczku lub kieszeni plecaka. To jednorazowy, niewielki wydatek, a w stresującej sytuacji usuwa jedną z głównych blokad: strach przed zakażeniem.

Sprawdzenie przytomności: dorosły vs dziecko

Szybka ocena przytomności wygląda podobnie, ale sposób komunikacji zależy od wieku poszkodowanego.

  • Dorosły:
    • stań z boku, lekko potrząśnij za ramiona,
    • głośno zapytaj: „Proszę Pana/Pani, słyszy mnie Pan/Pani?” lub „Halo, wszystko w porządku?”.
  • Dziecko starsze (szkoła podstawowa, nastolatek):
    • klęknij obok, dotknij ramienia,
    • zwróć się po imieniu, jeśli je znasz: „Kuba, słyszysz mnie?” – ton głosu spokojny, ale wyraźny.
  • Niemowlę i małe dziecko:
    • lekko potrząśnij za stopy lub dotknij klatki piersiowej,
    • głośno zawołaj, ale nie krzycz tuż przy uchu, aby nie doprowadzić do dodatkowego stresu, jeśli jest przytomne.

Jeśli dziecko lub dorosły nie reaguje na głos i dotyk, traktujesz sytuację jak utratę przytomności i przechodzisz do oceny oddechu. Przy dzieciach bardzo ważne jest, by nie marnować czasu na „delikatne budzenie” – jeśli kilka sekund wołania nie daje efektu, przechodzisz na tryb ratunkowy.

Wezwanie pomocy i zaangażowanie świadków

Resuscytacja w pojedynkę jest wyczerpująca. Czasem nawet najlepsza technika nie nadrobi faktu, że po kilku minutach ratownik opada z sił. Dlatego od samego początku trzeba wykorzystać osoby postronne.

  • Wyznaczanie zadań – zamiast ogólnego „Niech ktoś zadzwoni po karetkę!”, wskaż konkretną osobę:
    • „Pan w niebieskiej kurtce, proszę zadzwonić na 112”,
    • „Pani z wózkiem, proszę podejść do ochrony i poprosić o AED”.
  • Rozmowa z dyspozytorem – krótko, rzeczowo:
    • miejsce zdarzenia (ulica, numer budynku, charakterystyczny punkt),
    • co się stało (upadek, utonięcie, zasłabnięcie),
    • wiek przybliżony (dorosły/dziecko),
    • informacja: „Nie oddycha/nie oddycha normalnie, zaczynam masaż serca”.
  • Tryb głośnomówiący – telefon połóż obok poszkodowanego, włącz głośnik. Dyspozytor może:
    • kierować Twoimi działaniami krok po kroku,
    • przypominać o tempie ucisków,
    • pomóc w zmianie ratownika, jeśli jest kilka osób.

Takie wykorzystanie świadków nic nie kosztuje, a podnosi skuteczność pierwszej pomocy. RKO u dzieci i dorosłych wymaga siły fizycznej, której pojedyncza osoba nie utrzyma w pełni przez kilkanaście minut.

Dyspozytor to w praktyce „ratownik na słuchawce” – im szybciej go włączysz do akcji, tym mniej decyzji musisz podejmować samodzielnie. To odciąża psychicznie i pozwala skupić się na tym, co najważniejsze: uciskach klatki piersiowej.

Przy dzieciach dochodzi jeszcze jeden element: rodzice lub opiekunowie. Zwykle są na miejscu i zwykle są w szoku. Najprostsza, a bardzo pomocna strategia to dać im zadanie adekwatne do stanu emocjonalnego:

  • ktoś w miarę opanowany – rozmowa z dyspozytorem, sprowadzenie AED, kierowanie ochroną czy obsługą sklepu,
  • osoba bardzo roztrzęsiona – przyniesienie koca/kurtki, pilnowanie rodzeństwa, odganianie gapiów.

To brzmi drobiazgowo, ale porządek wokół miejsca zdarzenia ułatwia pracę ratownikom i ogranicza chaos.

Jeżeli jesteś sam z dzieckiem, priorytety wyglądają nieco inaczej niż u dorosłych. Przy nagłym zatrzymaniu krążenia u dziecka najpierw wykonujesz około 1 minutę RKO (5 cykli 30:2 lub 15:2, jeśli działasz w dwie osoby), a dopiero potem biegniesz po pomoc, jeśli w pobliżu nie ma nikogo i nie masz telefonu przy sobie. U dorosłego schemat częściej zakłada jak najszybsze wezwanie ekipy ratunkowej, bo tło kardiologiczne dominuje nad oddechowym. W praktyce: gdy telefon masz w kieszeni – od razu 112 na głośnomówiący i równolegle uciskasz, bez przerw na bieganie.

Cały sens znajomości różnic między RKO u dzieci i dorosłych sprowadza się do jednej rzeczy: żeby w stresie nie tracić cennych sekund na zastanawianie się, „co wolno, a czego nie”. Prosty, przećwiczony schemat działania, kilka tanich gadżetów w plecaku i gotowość do brudnej, fizycznej pracy przy klatce piersiowej robią większą robotę niż najbardziej rozbudowana apteczka, która leży w bagażniku trzy ulice dalej.

Dlaczego RKO wygląda inaczej u dzieci niż u dorosłych

Mechanika serca i płuc jest podobna u wszystkich, ale tło zatrzymania krążenia u dziecka i u dorosłego zazwyczaj się różni. Z tego wynika inny punkt ciężkości w RKO.

  • Dorośli – problem „od serca”:
    • najczęściej tło kardiologiczne: zawał, zaburzenia rytmu,
    • pierwsza przyczyna – nagłe zatrzymanie krążenia bez zapowiedzi,
    • kluczowy jest jak najszybszy masaż serca i AED, oddechy są mniej krytyczne niż uciski.
  • Dzieci – problem „oddechowy”:
    • dominują przyczyny oddechowe: zadławienie, utonięcie, infekcje, astma,
    • zatrzymanie krążenia często jest skutkiem niedotlenienia, które trwało kilka minut,
    • stąd silniejszy nacisk na wdechy ratownicze oraz wczesne udrożnienie dróg oddechowych.

Do tego dochodzą różnice czysto „mechaniczne”: rozmiar ciała, elastyczność klatki piersiowej, delikatniejsze kości. To powoduje, że technika ucisków i sposób trzymania rąk u dziecka jest inny niż u dorosłego.

  • Dorosły:
    • pełnowymiarowa klatka piersiowa,
    • głębokość ucisków ok. 5–6 cm,
    • najczęściej używasz obu dłoni jedna na drugiej.
  • Dziecko w wieku szkolnym:
    • mniejsza klatka piersiowa, ale wciąż „sprężysta”,
    • głębokość ucisków to ok. 1/3 głębokości klatki piersiowej, co zwykle wychodzi 4–5 cm,
    • zależnie od wielkości: jedna dłoń (szczupłe, młodsze dziecko) lub obie dłonie u większych dzieci.

Klucz jest prosty: u dorosłego priorytet to „mocno i szybko” + AED, u dziecka – „oddech + uciski dostosowane do rozmiaru”. Z punktu widzenia laika to wciąż ten sam cel: ręcznie „pompować” krew i dostarczyć tlen.

Bezpieczeństwo i pierwsze sekundy – wspólna baza dla dzieci i dorosłych

Start jest zawsze taki sam: najpierw Twoje bezpieczeństwo, potem ocena poszkodowanego. Szukanie różnic między dzieckiem a dorosłym ma sens dopiero, gdy miejsce zdarzenia nie zagraża dodatkowo.

  • Unieruchomienie miejsca zdarzenia „po taniości”:
    • samochód – awaryjne, trójkąt, otwarte drzwi auta jako bariera dla innych,
    • dom, szkoła, sklep – krótka, konkretna prośba: „Proszę odsunąć ludzi”, „Proszę zatrzymać windę na tym piętrze”.
  • Własna pozycja:
    • klęknij tak, by nie musieć się przemieszczać przez kilka minut,
    • telefon i rękawiczki trzymaj „pod ręką”, najlepiej po tej stronie, gdzie masz dominującą rękę.

Niezależnie od wieku poszkodowanego cały schemat zaczyna się od trzech kroków:

  1. bezpieczeństwo otoczenia,
  2. sprawdzenie przytomności,
  3. ocena oddechu.

Reszta to dopasowanie głębokości ucisków, częstości oddechów i proporcji do rozmiaru ciała – nie odwrotnie.

Ocena oddechu i krążenia – co „normalne”, a co już alarmujące

Laik nie ocenia pulsu. To zadanie dla ratownika medycznego lub lekarza z odpowiednim sprzętem i praktyką. Twoim narzędziem jest ocena oddechu i zachowania klatki piersiowej.

Jak sprawdzić oddech – wspólny schemat

Schemat „widzę – słyszę – czuję” sprawdza się zarówno u dziecka, jak i u dorosłego. Chodzi o maksymalnie 10 sekund, nie minutę zastanawiania.

  • Ułóż poszkodowanego na plecach, na twardym podłożu.
  • U dorosłego i dziecka szkolnego:
    • odchyl delikatnie głowę do tyłu,
    • uniesienie żuchwy (dwoma palcami na kości, nie na miękkich częściach szyi).
  • Przyłóż policzek nad usta i nos, patrząc jednocześnie na klatkę piersiową:
    • widzę – czy klatka piersiowa się unosi i opada,
    • słyszę – czy słychać przepływ powietrza,
    • czuję – czy czujesz oddech na policzku.

Całość nie powinna trwać dłużej niż 10 sekund. Jeżeli w tym czasie nie masz pewności, że oddech jest normalny – przyjmujesz, że jest zatrzymanie krążenia i zaczynasz RKO.

Oddycha „dziwnie” – co to znaczy?

Oddech agonalny łatwo pomylić z normalnym, szczególnie w stresie. Wygląda jak pojedyncze, głębokie „zaciągnięcia” powietrza co kilkanaście, kilkadziesiąt sekund, z towarzyszącymi wyprostami ciała, czasem dziwnymi dźwiękami.

  • Jeśli widzisz:
    • pojedyncze, nieregularne, rzadkie oddechy,
    • dziwne „ruchy ryby na piasku”,
    • brak pełnego unoszenia i opadania klatki piersiowej,

– traktuj to jak brak prawidłowego oddechu. Nie czekaj, aż „się ustabilizuje”. To są ostatnie próby organizmu, które bez ucisków i tlenu szybko się skończą.

U dzieci, zwłaszcza po zadławieniu czy utonięciu, oddech może być:

  • bardzo płytki i szybki,
  • przerywany kaszlem,
  • z „świstem” przy wdechu lub wydechu.

Jeżeli w takiej sytuacji dziecko nie reaguje i nie ma z nim kontaktu, w praktyce traktujesz to jak brak prawidłowego oddechu i przygotowujesz się do RKO.

RKO u dorosłych krok po kroku – prosty schemat dla laika

W codziennym życiu sprawdzi się jeden, prosty schemat. Bez rozróżniania rytmów serca, bez pulsu na tętnicy szyjnej. Masz skupić się na tym, co realnie jesteś w stanie powtórzyć w stresie.

Ułożenie rąk i pozycja ratownika

Po ułożeniu dorosłego na plecach znajdź środek klatki piersiowej – mniej więcej linię łączącą brodawki sutkowe.

  • Ułóż nadgarstek jednej dłoni na środku mostka.
  • Drugą dłoń połóż na pierwszej, palce splecione.
  • Łokcie wyprostuj, ramiona ustaw pionowo nad klatką piersiową.
  • Ciężar ciała przenieś na ręce – uciskasz głównie ciężarem tułowia, nie samymi mięśniami rąk.

Takie ustawienie minimalizuje zmęczenie i ryzyko, że po minucie uciski staną się płytkie i nieefektywne.

Uciski klatki piersiowej u dorosłego

Zasada „mocno i szybko” nie jest sloganem, tylko konkretnymi parametrami:

  • Głębokość: ok. 5–6 cm – u większości dorosłych to zauważalne „ugięcie” klatki.
  • Częstość: 100–120 ucisków na minutę (około 2 na sekundę).
  • Równy rytm: ucisk – pełne odpuszczenie – ucisk – pełne odpuszczenie.
  • Brak przerw poza oddechami i użyciem AED.

Bardziej efektywne jest „nieidealne, ale ciągłe” RKO niż perfekcyjne technicznie uciski z długimi przerwami na poprawianie pozycji rąk.

Oddechy ratownicze u dorosłego

Jeżeli masz maseczkę lub znasz poszkodowanego i nie boisz się kontaktu, do ucisków możesz dodać oddechy w schemacie 30:2.

  • Po 30 uciśnięciach:
    • odchyl głowę do tyłu,
    • zatkaj nos kciukiem i palcem wskazującym,
    • obejmij usta poszkodowanego swoimi (przez maseczkę lub chustę z otworem).
  • Wykonaj 2 spokojne wdechy:
    • każdy ok. 1 sekundy,
    • tak, by klatka piersiowa się uniosła, ale nie przesadnie (bez „nabijania balonu”).

Jeśli nie masz maseczki i nie chcesz prowadzić oddechów z obawy przed zakażeniem – koncentrujesz się na ciągłych uciskach klatki piersiowej. To nadal ma sens i jest lepsze niż bezczynne stanie.

AED u dorosłych – jak „podpiąć” bez tracenia czasu

Automatyczny defibrylator zewnętrzny jest z założenia urządzeniem dla laików. Twoje zadanie to tylko go uruchomić i słuchać.

  • Ktoś przynosi AED – poproś go, by od razu włączył urządzenie.
  • Jeśli jesteś sam:
    • krótką przerwę w uciskach zrób tylko na naklejenie elektrod,
    • klej na suchą skórę – jeśli trzeba, szybko odsusz klatkę chusteczką/papierem.
  • Elektrody przyklej zgodnie z rysunkami na naklejkach (jedna pod prawym obojczykiem, druga po lewej stronie pod pachą).
  • Po przyklejeniu:
    • nie dotykaj poszkodowanego podczas analizy rytmu,
    • przy poleceniu „wykonaj wstrząs” upewnij się, że nikt nie dotyka poszkodowanego i naciśnij przycisk.

Po defibrylacji wracasz natychmiast do ucisków. Nie sprawdzasz pulsu ani nie oceniasz „czy wygląda lepiej”. Uciskasz do kolejnej analizy rytmu lub przyjazdu zespołu ratownictwa.

RKO u dzieci w wieku szkolnym – podobieństwa i kluczowe różnice

Dziecko w wieku szkolnym (mniej więcej 6–12 lat) jest „pośrodku” między niemowlęciem a dorosłym. Wielu dorosłych boi się uciskać klatkę małoletniemu z obawy przed złamaniem żeber. Tymczasem zbyt delikatne uciski są w praktyce równoznaczne z ich brakiem.

Udrożnienie dróg oddechowych u dziecka

U dzieci częściej występują przeszkody mechaniczne – kęs jedzenia, mała zabawka, korek od butelki. W trakcie oceny oddechu zwróć uwagę na jamę ustną.

  • Jeśli widzisz ciało obce w ustach, które można łatwo usunąć:
    • wyjmij je jednym, zdecydowanym ruchem palca (tzw. „haczykiem”),
    • nie próbuj na ślepo „szperać” – możesz wepchnąć ciało obce głębiej.
  • Głowę odchyl nieco delikatniej niż u dorosłego – nadmierne odgięcie może zagiąć drogi oddechowe, szczególnie u młodszych dzieci.

Dla większości dzieci szkolnych sprawdzi się standardowe odchylenie głowy i uniesienie żuchwy jak u dorosłego, ale z mniejszą siłą.

Pierwsze oddechy u dziecka – dlaczego „na start” są ważniejsze

Jeśli dziecko nie oddycha, zalecane jest wykonanie 5 pierwszych oddechów ratowniczych zanim przejdziesz do ucisków. Ma to sens zwłaszcza po utonięciu czy zadławieniu, kiedy serce często wciąż ma potencjał do pracy, ale brakuje mu tlenu.

  • Usta obejmują usta i nos dziecka, jeśli są blisko siebie (młodszy wiek) lub tylko usta przy zaciśniętym nosie, jeśli dziecko jest większe.
  • Wykonaj 5 oddechów:
    • każdy 1 sekundę,
    • obserwuj uniesienie klatki piersiowej – jeśli klatka się nie unosi, spróbuj poprawić ułożenie głowy.

Po tych 5 oddechach od razu przechodzisz do ucisków. Nie tracisz czasu na ponowną ocenę oddechu, chyba że dziecko zacznie się wyraźnie poruszać lub kaszleć.

Uciski klatki piersiowej u dziecka – jak mocno i jak szybko

U dziecka szkolnego stosujesz ten sam rytm co u dorosłego – 100–120 uciśnięć na minutę. Zmieniasz głównie siłę i czasem technikę.

  • Głębokość ucisku: ok. 1/3 wymiaru przednio-tylnego klatki piersiowej (zwykle 4–5 cm).
  • U większości dzieci szkolnych możesz uciskać jak u dorosłego – obiema dłońmi na środku mostka.
  • Jeśli dziecko jest drobne, użyj tylko jednej dłoni – łatwiej wyczujesz opór klatki i nie „przestrzelisz” z siłą.
  • Po każdym uciśnięciu pozwól klatce całkowicie się unieść – serce wtedy lepiej napełnia się krwią.

Trzaski w trakcie ucisków nie są powodem, by przerywać. Delikatne uszkodzenia żeber są mniej groźne niż niedotlenienie mózgu. Priorytet to skuteczny przepływ krwi, nie „bezurazowe” RKO.

Stosunek uciśnięć do oddechów u dziecka

Po pierwszych 5 oddechach przechodzisz do klasycznego schematu 30 ucisków : 2 oddechy, tak samo jak u dorosłego. Różnica polega na tym, że u dziecka oddechy mają większą wagę