Rate this post

Na korytarzu szkolnym, na boisku albo w domu ktoś nagle osuwa się i nie odpowiada. Leży, klatka piersiowa czasem się porusza, czasem tylko „łapie powietrze”. Zanim ułożysz taką osobę na boku, trzeba wiedzieć, czy to naprawdę oddech, czy już początek zatrzymania krążenia.

To ogólne zasady pierwszej pomocy, nie zastępują wezwania zespołu ratownictwa ani indywidualnej oceny medycznej. W Polsce numer alarmowy to 112.

Nawigacja:

Ocena stanu poszkodowanego – jak rzetelnie sprawdzić oddech u osoby nieprzytomnej

Osoba nieprzytomna oddychająca i osoba nieprzytomna bez skutecznego oddechu wyglądają podobnie przez pierwsze sekundy. Różnicę daje kolejność: bezpieczeństwo, reakcja, drogi oddechowe, oddech.

Sprawdzenie przytomności i reakcji na bodźce

Zatrzymaj się na moment i oceń miejsce: ruch uliczny, prąd, gaz, ogień, agresja, niestabilne przedmioty. Jeśli możesz działać bezpiecznie, załóż rękawiczki z apteczki. Jeśli nie możesz – wołaj pomoc i nie wchodź w zagrożenie.

Uklęknij przy poszkodowanym. Głośno zapytaj, czy cię słyszy. Potem oburącz delikatnie, ale wyraźnie potrząśnij za ramiona. Nie uderzaj w twarz i nie polewaj wodą.

Brak odpowiedzi to nie to samo co głęboki sen albo zamroczenie. Osoba śpiąca budzi się na głos i dotyk. Osoba zamroczona może coś wymamrotać, otworzyć oczy albo odsunąć rękę. Jeśli nie ma żadnej reakcji, traktuj ją jako nieprzytomną i przejdź do oddechu.

Udrożnienie dróg oddechowych i badanie oddechu przez 10 sekund

U osoby leżącej na plecach język i wiotkie tkanki łatwo zamykają gardło. Samo „patrzenie z boku” bez udrożnienia często daje fałszywy brak oddechu albo odwrotnie – szmer, który nie jest oddechem.

Połóż jedną dłoń na czole, dwoma palcami drugiej ręki unieś brodę. Odchyl głowę do tyłu na tyle, by drogi się otworzyły. U niemowlęcia odchylenie jest minimalne, prawie do pozycji neutralnej.

Przez maksymalnie 10 sekund stosuj zasadę „widzę, słyszę, czuję”: ruchy klatki piersiowej i brzucha, szmer przy ustach, ciepło wydychanego powietrza na policzku. Nie licz w tym czasie tętna na nadgarstku. U osoby nieprzytomnej tętno obwodowe jest łatwe do pomylenia i zabiera czas. [1]

Oddech prawidłowy, słaby i agonalny

W pierwszej pomocy nie musisz wyliczać oddechów na minutę. Szukasz oddechu normalnego: regularnego albo przynajmniej wyraźnego, z unoszeniem klatki, nie pojedynczych westchnień.

Oddech agonalny to rzadkie, nierówne, głośne „łyknięcia”, charczenie, westchnienia co kilka–kilkanaście sekund, czasem z szeroko otwartymi ustami. To nie jest skuteczne oddychanie. Osobę z oddechem agonalnym układaj jak do resuscytacji i rozpocznij RKO, nie pozycję boczną.

Jeśli przez 10 sekund nie jesteś pewien, czy oddech jest normalny, przyjmij, że nie jest. Wątpliwość przy zatrzymaniu krążenia jest groźniejsza niż zbyt wczesne wezwanie pomocy.

Najczęstsze pułapki przy badaniu oddechu

Większość błędów nie wynika z braku chęci, tylko z pośpiechu i hałasu wokół.

Za krótka albo „z daleka” obserwacja

Rzut oka przez dwie sekundy nie wystarcza. U osoby w ciasnym ubraniu ruch klatki bywa słabo widoczny. Rozepnij kołnierzyk i pasek, jeśli nie opóźnia to oceny, i zbliż twarz do ust.

Nie opieraj decyzji na jednym westchnieniu tuż po udrożnieniu. Poczekaj pełne 10 sekund, chyba że od razu widzisz wyraźny, powtarzalny oddech.

Oddech agonalny uznany za „oddycha”

Świadkowie często mówią: „przecież oddycha”, bo słyszą dźwięk. Dźwięk bez regularnego unoszenia klatki nie wystarcza. Agonalne westchnienia mogą trwać kilka minut po zatrzymaniu krążenia.

Kryterium praktyczne: czy w ciągu tych 10 sekund widzisz powtarzalny, sensowny oddech, czy pojedyncze, desperackie próby. Przy tym drugim nie układaj na bok jako „osoby oddychającej”. [3]

Hałas, własne ręce i zatkany nos

Własny oddech, wiatr, rozmowy i syrena zagłuszają szmer. Wycisz otoczenie na te sekundy i oprzyj policzek blisko ust i nosa.

Dłoń na klatce piersiowej może tłumić ruch albo sugerować ruch, którego nie ma. Lepiej patrzeć i słuchać niż „macać oddech”.

Cztery warianty ułożenia – kiedy który ma sens

Gdy oddech jest normalny, cel jest jeden: drożne drogi, stabilna pozycja, możliwość wypłynięcia wymiocin i stała kontrola. Sposobów ułożenia jest kilka. Nie są równoważne w każdej sytuacji.

Pozycja boczna ustalona

To domyślny wybór u nieprzytomnej osoby, która oddycha normalnie i nie ma przeciwwskazań do przekręcenia na bok.

Ułóż bliższe ramię pod kątem prostym, dalszą rękę przełóż w stronę bliższego policzka, ugnij dalszą nogę i przetocz ciało na bok do siebie. Głowa oparta o dłoń, usta skierowane w dół, broda uniesiona. Noga z przodu stabilizuje tułów.

Plus: jedna osoba zwykle da radę, pozycja jest stabilna, wydzielina może wypływać. Minus: pełne przekręcenie porusza kręgosłup; u osoby z ciężkim urazem to kompromis, nie ideał.

Ostrożne przekręcenie przy podejrzeniu urazu kręgosłupa

Podejrzenie ma sens po upadku z wysokości, wypadku komunikacyjnym, skoku do wody, uderzeniu w głowę albo gdy poszkodowany przed utratą przytomności skarżył się na ból karku lub pleców.

Ratownik udziela pierwszej pomocy rannemu mężczyźnie przy drodze
Źródło: Pexels | Autor: RDNE Stock project

Jeśli leży na plecach, oddycha normalnie, drogi są drożne i nie wymiotuje, możesz ograniczyć ruchy i czekać na zespół, cały czas kontrolując oddech. Samo „nie ruszaj” nie wolno postawić wyżej niż oddech.

Gdy wymiotuje, krztusi się albo drogi się zamykają, przekręć go na bok. W kilka osób – jak kłodę, z jedną osobą przy głowie. Sam – pozycja boczna i udrożnienie są ważniejsze niż idealne unieruchomienie. Rękoczyn wysunięcia żuchwy bez odchylania głowy bywa używany przy urazie, ale jeśli nie otwiera dróg, odchyl głowę. Niedrożne drogi są pilniejsze.

Lewy bok u kobiety w ciąży

U ciężarnej nieprzytomnej, która oddycha, preferuj lewą stronę. Macica w zaawansowanej ciąży, leżąc na plecach, może uciskać duże naczynia i pogarszać krążenie.

Technika jest ta sama co przy pozycji bocznej, tylko kierunek: na lewy bok. Jeśli musisz natychmiast przekręcić na prawy, bo tylko tak udrożnisz drogi albo unikniesz zachłyśnięcia, zrób to, a potem – gdy da się bezpiecznie – popraw na lewy.

Nie kładź ciężarnej płasko na wznak „dla wygody oceny”, jeśli już wiesz, że oddycha. Ocenę zrób szybko, potem ułóż na lewym boku.

Kiedy w ogóle nie układać na bok

Nie układaj na bok, jeśli oddech nie jest normalny. Wtedy twarda powierzchnia, udrożnienie i resuscytacja, nie „pozycja bezpieczna”.

Nie przekładaj osoby, która właśnie ma drgawki. Zabezpiecz głowę przed uderzeniem, odsuń przedmioty, nie wkładaj nic do ust. Po ustąpieniu drgawek oceń oddech i dopiero wtedy – jeśli oddycha i jest nieprzytomna – ułóż na bok.

Nie sadzaj nieprzytomnego „żeby lepiej oddychał”. Siedzenie przy wiotkim tułowiu zamyka drogi. Pozycja półsiedząca ma sens u przytomnej osoby z dusznością, nie u nieprzytomnej.

Porównanie wariantów ułożenia

Tabela zestawia decyzje, nie „ranking sprzętu”. Nie ma tu czasów dojazdu ani procentów – tych nie da się uczciwie podać bez konkretnego zdarzenia.

WariantKiedy pasujePlusMinus
Pozycja boczna ustalonaNieprzytomny, normalny oddech, brak silnego podejrzenia urazu kręgosłupaStabilna, jedna osoba, usta w dółPorusza oś ciała
Ograniczenie ruchu / przekręcenie jak kłodaUraz, normalny oddech, drogi drożne; przy wymiotach – przekręcenie z pomocąMniej ruchu kręgosłupa, jeśli jest pomocSamotny ratownik rzadko utrzyma idealną oś; czekanie na plecach przy wymiotach jest groźne
Lewa pozycja bocznaCiąża, normalny oddechMniejsze uciskanie naczyń niż na plecachTrzeba świadomie wybrać stronę
Zostawienie na plecach tylko do ocenyKilka sekund na udrożnienie i badanie oddechuŁatwiej ocenić klatkę i zacząć RKO, jeśli oddechu nie maDłuższe leżenie na plecach grozi zapadnięciem języka i zachłyśnięciem

Jak wybrać wariant w konkretnej sytuacji

Najpierw odpowiedz na jedno pytanie: czy oddech jest normalny. Dopiero drugie pytanie dotyczy ułożenia.

Kryteria, które naprawdę zmieniają decyzję

  • Oddech normalny czy agonalny albo niepewny.
  • Czy drogi są drożne po prostym odchyleniu głowy.
  • Czy są wymioty, krew w ustach, ślina.
  • Czy jest mechanizm urazu kręgosłupa.
  • Czy to ciąża, zwłaszcza zaawansowana.
  • Ilu jest pomocników.
  • Czy miejsce jest bezpieczne i czy da się wezwać 112.

Dla kogo który wariant

Samotny świadek przy omdleniu, zatruciu, udarze albo „zasłabnięciu” bez urazu: pozycja boczna ustalona, telefon przy uchu, stała kontrola oddechu.

Wypadek, upadek z wysokości, skok do płytkiej wody: jak najmniej ruchu, jeśli oddech jest pewny i nie ma wydzieliny. Przy zagrożeniu dróg – bok, najlepiej w kilka osób.

Kobieta w ciąży: lewy bok, o ile oddech jest normalny.

Dziecko nieprzytomne i oddychające: ta sama logika, delikatniej, mniejsze odchylenie głowy u niemowlęcia. Nie zostawiaj dziecka samego. U niemowląt pełna „dorosła” pozycja boczna bywa niewygodna – utrzymaj drożność i pozycję na boku dostosowaną do wielkości ciała, z głową w lekkim odchyleniu i ustami skierowanymi tak, by wydzielina mogła wypływać.

Zabandażowana stopa oparta na łóżku podczas rekonwalescencji
Źródło: Pexels | Autor: Towfiqu barbhuiya

Rekomendacja, gdy sytuacja jest mieszana

Jeśli nie ma urazu i oddech jest normalny, wybierz pozycję boczną ustaloną. To wariant, który najpewniej chroni drogi u samotnego ratownika.

Jeśli jest uraz, ale też wymioty albo zapadający się język, wybierz bok. Ochrona kręgosłupa nie może zamknąć oddechu.

Jeśli oddech jest wątpliwy, nie wybieraj żadnej „pozycji bezpiecznej”. Udrożnij drogi ponownie, a przy braku normalnego oddechu rozpocznij algorytm BLS: wezwanie pomocy i uciskanie klatki piersiowej zgodnie z aktualnym szkoleniem. [2]

Udrożnienie, które musi przetrwać ułożenie

Pozycja boczna nie zastępuje kontroli głowy. Po przekręceniu sprawdź, czy broda nie opadła na klatkę i czy usta nie są zatkane ramieniem.

Głowa, żuchwa i usta

Po ułożeniu odchyl głowę lekko do tyłu i unieś żuchwę. Usta mają być skierowane ku podłożu, nie w poduszkę i nie w zgięty łokieć.

Wyjmij widoczne ciało obce palcem tylko wtedy, gdy je widzisz. Nie zamiataj na oślep w gardle. U dziecka rób to jeszcze ostrożniej.

Dalsza kontrola po ułożeniu – jak pilnować oddechu do przyjazdu pomocy

Ułożenie kończy manewr, nie opiekę. Do przyjazdu zespołu ktoś musi widzieć, czy klatka nadal pracuje regularnie i czy z ust nie zaczyna wypływać treść, która zaraz wróci do gardła.

Trzy sposoby pilnowania, gdy czekasz

Wybór zależy od liczby osób i od tego, czy telefon już działa. Nie od „lepszego chwytu”.

WariantKiedy pasujePlusMinus
Stała obserwacja z bliskaJest druga osoba albo pomoc już jedzie i nie musisz odchodzićOd razu widać zmianę rytmu i wydzielinęZajmuje jednego ratownika w całości
Telefon na głośniku i krótkie kontroleJesteś sam i jednocześnie rozmawiasz z 112Nie gubisz ani połączenia, ani poszkodowanegoUwaga jest dzielona; łatwo przeoczyć cichszy oddech
Zostawienie obserwatora i odejście po pomocNie ma zasięgu, a ktoś kompetentny zostaje przy osobieDa się wezwać pomoc z innego miejscaOdejście samotnego świadka zostawia nieprzytomnego bez kontroli

Dla kogo który wariant

Dwie osoby: jedna dzwoni i otwiera drogę zespołowi, druga zostaje przy twarzy poszkodowanego. To najlepszy podział.

Ratownicy medyczni udzielają pomocy chorej kobiecie w domu
Źródło: Pexels | Autor: Pavel Danilyuk

Samotny świadek: nie biegaj szukać „lepszego miejsca na telefon”, jeśli przy poszkodowanym jest zasięg. Włącz głośnik, podaj lokalizację i co kilkadziesiąt sekund – mniej więcej co minutę, a częściej, gdy oddech był słaby – sprawdź, czy unoszenie klatki nadal jest powtarzalne. Nie wstawaj na dłużej niż trzeba, żeby „rozejrzeć się po korytarzu”.

Brak zasięgu: odejdź dopiero wtedy, gdy naprawdę nie da się połączyć, i jak najszybciej wróć. Jeśli jest choć jedna osoba, która zostanie, to ona pilnuje oddechu, a ty idziesz po sygnał.

Co konkretnie obserwować

Patrz na brzuch i klatkę, nie na kolor skóry jako jedyny sygnał. Szukasz tego samego kryterium co przy pierwszej ocenie: oddech ma być wyraźny i powtarzalny, nie pojedynczym westchnięciem.

Zwracaj uwagę na narastający ślinotok, krew, wymioty, narastającą sinicę warg i na to, czy pozycja się „rozjechała” – tułów zsunął się na plecy, udo przestało stabilizować, głowa opadła do przodu. Popraw ułożenie, zamiast zakładać, że raz ustawiona pozycja trzyma się sama.

Okryj poszkodowanego, jeśli jest zimno i nie utrudnia to patrzenia na klatkę. Nie podawaj picia, jedzenia ani leków. Nie próbuj „docucić” potrząsaniem.

Wezwanie pomocy i co przekazać

Jeśli jeszcze nie dzwoniłeś, zrób to teraz, przy osobie, na głośniku. W Polsce numer to 112. Nie odkładaj połączenia, żeby „najpierw dokończyć układanie” – dyspozytor prowadzi cię dalej.

Co mówić, żeby nie tracić czasu

Zacznij od miejsca: adres, piętro, wejście, znaki szczególne (boisko od strony szatni, korytarz przy sali, dom – które drzwi). Potem jedno zdanie o stanie: nieprzytomny, oddycha normalnie, ułożony na boku. Jeśli oddech przestał być normalny, powiedz to wprost: nie oddycha normalnie, zaczynam uciskanie klatki.

Dodaj to, co zmienia dojazd i sprzęt: uraz, upadek, wypadek, ciąża, drgawki, które już ustały, podejrzenie zatrucia, cukrzyca, widoczna krew, liczba poszkodowanych, czy miejsce jest bezpieczne. Nie diagnozuj „to na pewno udar”. Opisz, co widzisz.

Zostań na linii, dopóki dyspozytor nie powie inaczej. Jeśli połączenie padnie, dzwoń ponownie. Nie wysyłaj tylko SMS-a do rodziny zamiast 112.

Kto dzwoni, a kto zostaje

Gdy jest kilku świadków, wskaż palcem konkretną osobę: „ty dzwoń na 112 i stój przy bramie”. Ogólne „niech ktoś zadzwoni” często kończy się tym, że nie dzwoni nikt.

Osoba przy poszkodowanym powtarza dyspozytorowi zmiany: „przestał oddychać”, „wymiotuje”, „otworzył oczy i mówi”. Zespół przy przyjeździe dostaje to samo, krótko: co się stało, od kiedy nieprzytomny, czy oddech był normalny cały czas, czy była pozycja boczna, uraz, ciąża, wymioty.

Gdy stan się zmienia

Czekanie nie jest bierne. Masz trzy typowe zwroty akcji i do każdego inną reakcję.

Oddech przestaje być normalny

Jeśli unoszenie klatki zanika, staje się rzadkimi westchnięciami albo przez krótką obserwację nie umiesz powiedzieć, że oddech jest normalny – nie zostawiaj osoby na boku „bo wcześniej oddychała”. Obróć na plecy na twarde podłoże, udrożnij drogi i przejdź do resuscytacji zgodnie ze swoim aktualnym szkoleniem oraz poleceniami dyspozytora. Pozycja boczna była słuszna tylko dopóki oddech był normalny.

Powiedz to głośno osobie na linii: stan się zmienił, nie ma normalnego oddechu. Nie szukaj w tym momencie nowej „wygodniejszej” pozycji.

Pojawiają się wymioty albo krew w ustach

Jeśli osoba jest już stabilnie na boku, pochyl głowę tak, by treść mogła wypływać, i usuń tylko to, co widzisz w jamie ustnej. Nie sięgaj głęboko palcem.

Jeśli w tym momencie leży na plecach – bo ocena jeszcze trwała albo pozycja się rozjechała – przekręć na bok od razu, także przy podejrzeniu urazu. Zachłyśnięcie jest bliższe niż idealna oś kręgosłupa. Po oczyszczeniu ust zostań przy twarzy i sprawdź, czy oddech wrócił do regularnego.

Odzyskuje przytomność albo zaczyna drgać

Gdy otwiera oczy i odpowiada, nie sadzaj jej gwałtownie i nie pozwalaj wstać „bo już dobrze”. Zostaw w bezpiecznej pozycji, okryj, pytaj o imię i co się stało, pilnuj oddechu. Pomoc i tak ma przyjechać: nieprzytomność, nawet krótka, wymaga oceny.

Gdy zaczynają się drgawki, nie wkładaj nic do ust i nie przytrzymuj kończyn na siłę. Odsuń twarde przedmioty, chroń głowę. Po ustąpieniu drgawek znów oceń oddech. Normalny – bok. Brak normalnego – plecy i resuscytacja, nie czekanie, aż „dojdzie do siebie”.

Ostatnie minuty przed zespołem – jak nie zgubić kontroli

Gdy pomoc jest wezwana, a osoba nadal nieprzytomna i oddycha normalnie, zostaje jeden problem praktyczny: jak rozdzielić uwagę między twarz poszkodowanego a dojazd. To nie jest nowa pozycja. To wybór, kto stoi przy głowie, a kto robi resztę.

Trzy warianty organizacji czekania

WariantKiedy ma sensPlusMinus
Zostajesz przy twarzy, ktoś inny idzie na spotkanieDwie osoby albo więcej, budynek, boisko, podwórko z nieoczywistym wejściemOddech i usta są pod stałą kontrolą, zespół nie szuka drzwiWymaga jasnego podziału ról; „niech ktoś wyjdzie” często nie działa
Zostajesz sam przy osobie i tylko opisujesz drogę przez telefonJesteś jedynym świadkiem, a zasięg jest przy poszkodowanymNie zostawiasz nieprzytomnego bez obserwacjiNie otworzysz bramy ani nie zapalisz światła na klatce, jeśli musisz odejść
Krótkie odejście do drzwi, wracasz od razuZespół jest na miejscu, a jedyna przeszkoda to zamek, szlaban albo ciemna klatka tuż obokSkraca dojście, gdy nikt inny nie może pomócKażda minuta poza twarzą to luka w kontroli oddechu i wydzieliny

Dla kogo który wariant

Szkoła, boisko, korytarz: wskaż konkretną osobę do bramy albo szatni i każ jej zostać tam, aż zobaczy zespół. Ty nie schodzisz z miejsca, jeśli oddech był wcześniej słaby albo w ustach była treść.

Osoba zakłada gazę na zranioną dłoń podczas udzielania pierwszej pomocy
Źródło: Pexels | Autor: RDNE Stock project

Dom i jedna osoba: zostań. Przez głośnik powiedz, które drzwi, które piętro, czy domofon działa i czy ktoś może otworzyć z dołu. Odejdź tylko na czas przekręcenia zamka, gdy słyszysz zespół pod drzwiami, i wróć natychmiast.

Miejsce przy ulicy: nie przenoś poszkodowanego „bliżej karetki”, jeśli oddech jest normalny, a pozycja trzyma drogi. Zabezpiecz dojście, odsuń gapie i wskaż osobę ręką. Przenoszenie tuż przed przyjazdem częściej rozjeżdża ułożenie głowy, niż przyspiesza pomoc.

Co przygotować, zanim wejdą

  • Jedno zdanie o zdarzeniu: od kiedy nieprzytomny, czy oddech był normalny cały czas, czy był moment bez normalnego oddechu.
  • Co zmienia sprzęt i ułożenie: uraz, upadek, ciąża, drgawki, wymioty, krew w ustach, podejrzenie zatrucia, znana cukrzyca – tylko to, co widziałeś albo co powiedziała osoba towarzysząca.
  • Droga: które wejście, piętro, czy winda działa, czy na podłodze jest ślisko od wymiocin.
  • Leki i dokumenty, jeśli leżą w zasięgu ręki. Nie przeszukuj kieszeni kosztem patrzenia na klatkę.

Gdy zespół przejmuje osobę, nie poprawiaj pozycji „na pożegnanie” i nie sadzaj jej, bo „zaraz wstaną”. Powiedz, na którym boku leży i czy głowę trzeba było poprawiać, bo opadała. Potem zejdź z drogi, ale zostań w zasięgu głosu – możesz być jedynym, kto widział początek.

Rekomendacja na te minuty

Jeśli jest choć jedna dodatkowa osoba, rozdziel role twardo: jedna przy twarzy do przejęcia przez zespół, druga na spotkanie i do otwarcia drogi. Samotny świadek zostaje przy oddechu i prowadzi zespół słowem, a odchodzi tylko na krok, bez którego naprawdę nie wejdą.

Priorytet się nie zmienia do ostatniej sekundy: normalny oddech i puste usta są ważniejsze niż wygodne miejsce dla karetki. Gdy oddech przestaje być normalny, przerywasz czekanie w pozycji bocznej i przechodzisz do resuscytacji według szkolenia oraz poleceń dyspozytora – także wtedy, gdy zespół jest już na schodach.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Jak długo sprawdzać oddech u osoby nieprzytomnej?

Oddech sprawdzaj przez maksymalnie 10 sekund, po wcześniejszym udrożnieniu dróg oddechowych. Oceń, czy jest regularny i skuteczny.

Czy oddech agonalny oznacza, że osoba oddycha?

Nie. Rzadkie, nieregularne westchnienia, charczenie lub głośne „łyknięcia” mogą oznaczać oddech agonalny. Nie układaj wtedy osoby na boku, tylko rozpocznij postępowanie jak przy zatrzymaniu krążenia.

Na którym boku ułożyć nieprzytomną kobietę w ciąży?

Jeśli oddycha normalnie, preferuj lewy bok. Gdy natychmiastowe przekręcenie na prawą stronę lepiej udrożni drogi oddechowe lub zapobiegnie zachłyśnięciu, zrób to, a następnie – gdy będzie bezpiecznie – popraw ułożenie.

Czy osobę z podejrzeniem urazu kręgosłupa można ułożyć na boku?

Jeśli oddycha normalnie, drogi oddechowe są drożne i nie wymiotuje, ograniczaj ruchy i czekaj na pomoc. Gdy wymiotuje, krztusi się albo drogi oddechowe się zamykają, przekręć ją na bok, najlepiej z pomocą innych osób.

Co zrobić, gdy nie wiadomo, czy oddech jest prawidłowy?

Po ponownym udrożnieniu dróg oddechowych, jeśli w ciągu 10 sekund nadal nie masz pewności, przyjmij, że oddech nie jest prawidłowy. Wezwij pomoc pod numerem 112 i rozpocznij postępowanie zgodne z aktualnym szkoleniem BLS.

Najważniejsze punkty

  • Najpierw zadbaj o bezpieczeństwo, sprawdź reakcję, udrożnij drogi oddechowe i oceniaj oddech przez maksymalnie 10 sekund.
  • Regularny, wyraźny oddech pozwala rozważyć pozycję boczną ustaloną; oddech agonalny nie jest skutecznym oddychaniem.
  • Jeśli oddech jest nieprawidłowy albo budzi wątpliwości, nie układaj osoby na boku jak oddychającej – wezwij 112 i rozpocznij RKO zgodnie z aktualnym szkoleniem.
  • Przy podejrzeniu urazu kręgosłupa ograniczaj ruchy, ale udrożnienie dróg oddechowych i ochrona przed zachłyśnięciem mają pierwszeństwo.
  • Nieprzytomną ciężarną, która oddycha normalnie, preferencyjnie ułóż na lewym boku.
  • Po ułożeniu stale kontroluj oddech i nie zostawiaj poszkodowanego bez nadzoru.

Źródła